Stany Zjednoczone uznały Koreę Północną za pilne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego

Stany Zjednoczone znów ogłosiły, że należy pilnie rozwiązać kwestię zagrożenia ze strony Korei Północnej. Donald Trump zwołał nadzwyczajną naradę w sprawie ostatnich wydarzeń na Półwyspie Koreańskim. Niemal w tym samym czasie, USA w ramach testów odpaliła pocisk balistyczny, zdolny do przenoszenia ładunku jądrowego.

W środę odbyło się nadzwyczajne spotkanie w sprawie Korei Północnej. Wzięli w nim udział wszyscy amerykańscy senatorowie, przedstawiciele wywiadu oraz Sekretarz Stanu, Minister Obrony i dowództwo wojskowe. W trakcie narady omawiano sytuację na Półwyspie Koreańskim oraz postępy Korei Północnej w technologii rakietowej. Stwierdzono, że reżim z Pjongjangu jest czynnikiem destabilizującym i “pilnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego”, dlatego wezwano do rozbrojenia tego państwa. Pojawiła się propozycja nałożenia nowych sankcji na Koreę Północną, a także na Chiny.

Tymczasem w środę po północy czasu lokalnego, z bazy wojskowej Vandenberg w Kalifornii odpalono międzykontynentalny pocisk balistyczny Minuteman III. Rakieta posiada zdolność do przenoszenia ładunku nuklearnego i posiada zasięg 12 tysięcy kilometrów. Stany Zjednoczone utrzymują, że test tego pocisku został zaplanowany już w zeszłym roku i nie ma nic wspólnego z sytuacją na Półwyspie Koreańskim. Nieuzbrojony Minuteman III przeleciał ponad 6 tysięcy kilometrów po czym wpadł do Pacyfiku niedaleko Kwajalein w archipelagu Wysp Marshalla. USA posiada łącznie 450 takich rakiet w podziemnych silosach.

Donald Trump powtarzał, że w kwestii Korei Północnej oczekuje na pomoc ze strony Chin. W ostatnim czasie mogliśmy zauważyć, że nawet Pekin nie potrafił wywrzeć wpływu na Kim Dzong Una. Rząd w Pjongjangu kompletnie ignorował groźby i zapowiadał kolejne testy rakietowe. USA zagroziły, że jeśli Chiny nie zrobią porządku ze swoim sojusznikiem to mogą samodzielnie rozwiązać ten “problem”.

 

Źródło: zmianynaziemi.pl