Precz z abonamentem RTV czyli „Program 96 Złotych minus”

Precz z abonamentem RTV! Nie ma mowy o zgodzie na zamianę abonamentu na nowy podatek pogłówny! Będziemy płacić – podobno 8 PLN miesięcznie – a telewizje kablowe i inni wymienieni w projekcie ustawy operatorzy usług dostarczający sygnał telewizyjny, będą na nas donosić. Operatorem opłat ma być tak jak była Poczta Polska.

To jest nienormalne. W ogóle nie powinno być mediów publicznych. Na pewno nie powinno być haraczu, będącego w istocie podatkiem pogłównym na te media, obecnie zwane narodowymi. Wiele razy już o tym pisaliśmy, ale dzisiaj sprawa jest szczególnie bulwersująca, albowiem ustawodawca zakłada, że tak na prawdę mamy płacić podatek od urządzeń odbiorczych. Sam fakt, czy ktoś chce oglądać ten szlam, który wylewa się z mediów narodowych (lub słuchać), nie ma znaczenia – dlatego MAMY DO CZYNIENIA Z PODATKIEM. No, a żadnych nowych podatków miało nie być. Poza tym, dlaczego nie ma progresji podatkowej, bo taka w tym kraju obowiązuje wobec osób fizycznych. Jeżeli rząd decyduje się na wprowadzenie obowiązkowych opłat, powiązanych z corocznym obowiązkiem odprowadzania podatków od dochodów osobistych, to de facto zwiększa opodatkowanie.

Gdyby było przeprowadzone w tej sprawie referendum, prawie na pewno większość ludzi opowiedziała by się z pełną obojętnością na temat zasadności istnienia telewizji i w ogóle mediów narodowych. Można bez nich żyć, są dostępne media publiczne prywatnych operatorów, za dostęp do których nie trzeba płacić – tylko można.

Sama sytuacja, w której państwo prowadzi działalność w zakresie produkcji np. teleturniejów, gier na wizji i innego rodzaju kretynizmów, jest po prostu nienormalna. Jeżeli mamy mieć zagwarantowaną publiczną informację, to niech to będzie tylko kanał informacyjny. Sytuacja, w której cała masa ludzi, żyje w kolejnych pokoleniach (tzw. telewizorków) w luksusie za publiczne pieniądze, zajmując się bzdurami jest po prostu nienormalna. Wiadomo, że to politycy chcą mieć tubę propagandową i swoiste opium dla ludu, jednak te pieniądze lepiej wydać na coś innego np. zwalczanie nowotworów! Zmuszanie obywateli naszego biednego państwa do płacenia wysokich stawek dla „gwiazd” i „gwiazdeczek”, których w swoim życiu prawdopodobnie nie zobaczą to (tutaj mocne słowo). Nie ma żadnego uzasadnienia, dla którego państwo – poprzez swoją wyspecjalizowaną agendę, ma się zajmować produkcją piosenek na karaoke i ich emitowaniem na cały kraj!

Czy naprawdę nikt, nie dostrzega absurdalności tej sytuacji? Do darmowego pasma wyborczego, można zmusić każdą stację, która wchodzi na multipleks. Nie ma potrzeby powodować, żeby cały Naród, nawet szerzej – całe społeczeństwo (z wyjątkiem grup potraktowanych ulgowo i wyłączonych), miało zafundowany „Program 96 Złotych minus”, bo do tego się to sprowadza. Dwanaście miesięcy po osiem Złotych, to prawie sto w skali roku. To jest dużo! w kraju, gdzie są renty na poziomie 740 PLN (zwiększone do 1000 PLN) brutto – to jest naprawdę dużo, ponieważ cała masa ludzi żyje u nas z miesiąca na miesiąc. Odkładanie nawet najmniejszych kwot dla wielu osób jest prawie niemożliwe. Poza tym, lepiej już jakby ludzie te pieniądze wydali na dowolne swoje potrzeby, niż płacili w praktyce podatek pogłówny, na wygodne życie grupy uprzywilejowanych ludzi i luksus polityków, na których usługi są media narodowe.

Wszelkie twierdzenia o misji mediów publicznych-narodowych, o konieczności ich finansowania, o czerpaniu z modeli wypracowanych w rozwiniętych demokracjach zachodnich i inne, tego typu bzdury proszę włożyć pomiędzy bajki. To wszystko, to piana osadzona na dogmacie potrzeby istnienia mediów publicznych-narodowych. Może zróbmy eksperyment, niech abonament RTV na media publiczne będzie dobrowolny, sygnał kodowany, a każdy płacący abonament dostanie dostęp (kartę do odblokowania lub coś podobnego). Byłoby niesłychanie ciekawe, jak wiele osób zdecydowałoby się płacić za usługi telewizji narodowej i w ogóle, tych wspaniałych mediów?

Rolą państwa nie powinna być produkcja telewizyjna, ani radiowa. Można zrozumieć, że dla celów informacyjnych utrzymujemy odpowiednie kanały, poświęcone właśnie informacji. To jest uzasadnione i może być oparte o finansowanie ze środków publicznych. Jednak zmuszanie naszego biednego społeczeństwa, do zrzutki na wysokie pensje tzw. telewizorków i innych ludzi zaangażowanych w „rozrywkową” część mediów – to nadużycie pozycji państwa wobec obywateli.

 

Źródło: Obserwator polityczny