Legenda nocy teczek


Newsweek Polska Waldemar Kumór

© photo: Screeny z filmu “Nocna zmiana”

Rząd Jana Olszewskiego upadł 25 lat temu, w nocy z 4 na 5 czerwca 1992 r. Zdecydował o tym Sejm większością głosów. Dlaczego?

Czyli zgodnie z demokratycznymi zasadami: rządy upadają, gdy nie mają większości, nie mogą stworzyć budżetu, by państwo mogło normalnie funkcjonować. A tak było w przypadku rządu Olszewskiego. W dodatku jego rząd kompletnie zahamował prywatyzację, wszędzie widział postkomunistyczne spiski i układy. Gospodarka zamiast iść do przodu – stanęła w miejscu.

Ta noc była bardzo emocjonująca. Polska wstrzymała oddech – bo premier w TVP wygłosił dramatyczne wystąpienie – sugerował spisek i zamach na niepodległość Polski.

Byłem wtedy w Sejmie jako jeden z wielu dziennikarzy. To była świetna lekcja demokracji. Żadnego zamachu nie było – były nerwy, emocje, polityczny spektakl.

I krążące nazwiska polityków tajnych współpracowników SB z PRL. Bo rząd Olszewskiego wiedział, że nie ma szans, by przetrwać zgłoszone wcześniej głosowaniem nad wotum nieufności. Gdy już to wiedział w ostatniej chwili namówił ówczesnego posła Janusza Korwin-Mikkego (UPR), by zobowiązał szefa MSW, by przedstawił listę tajnych współpracowników służb PRL. Uchwała przeszła, Macierewicz przystąpił do dzieła szukania teczek i haków. Rząd Olszewskiego miał nadzieję, że w ten sposób skłoni wielu posłów, by go poparła w głosowaniu. Tak się nie stało – wybuchł gigantyczny skandal. Bo Macierewicz do wielu agentów zaliczył m.in. prezydenta Lecha Wałęsę i szefa własnej partii Wiesława Chrzanowskiego.

Rząd upadł – według jego prawicowych zwolenników – przez agentów i nie zlustrowanych posłów. Od razu tworzyli legendy o “prawdziwych” powodach odwołania. W 20. rocznicę Antoni Macierewicz, szef MSW w rządzie Olszewskiego stwierdził: “Rząd został obalony nocą, tak żeby naród nie mógł tego widzieć, dlatego, że prowadził politykę godna państwa niepodległego i na niepodległość się wybijającego”.

Wielkie słowa – zero prawdy. Tak się tworzy mity dla “ciemnego ludu”. To także jeden z mitów założycielskich PiS.

Mało tego. Macierewicz ma też proste powiązanie roku 1992 i katastrofy smoleńskiej w 2010 r.: ”Gdyby rząd Jana Olszewskiego nie został obalony nigdy by nie doszło do wydarzeń takich jak zagłada polskiej elity narodowej z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele”.

Legendę o “niezłomnym”, “prawdziwie patriotycznym” rządzie Olszewskiego podtrzymuje i wzmacnia obóz PiS – już wstał z kolan i trzęsie Europą, a za chwile światem. Robi to m.in Jacek Kurski w propisowskiej TVP, a w 1992 r. jako dziennikarz – twórca propagandowej książki o tamtych czasach “Lewy czerwcowy” (razem z Piotrem Semką) i filmu “Nocna zmiana”.

msn.com