Jak Franek narobił we własne gniazdo

polskiateista.pl

pope-1248270_1920

KATOLICY ZASZOKOWANI SŁOWAMI PAPIEŻA!

Czarno to widzę, bo jak katolicy są zaszokowani to część ateistów będzie się tymi słowami papcia wręcz onanizować. Franio taki fajny! Taki otwarty! Taki nowoczesny! Heloł! To gość, który stoi na czele najbardziej zbrodniczej instytucji w dziejach świata! Don Vito Corleone też pewnie czasem bywał puti puti do rany go przyłóż.

Dobra, co tym razem nawywijał biały czarodziej? Powiedział to, co wszyscy normalni (podkreślam NORMALNI) ludzie wiedzą od dawna, że lepiej nie wierzyć w Boga niż być katolikiem, który prowadzi podwójne życie.

Skandalem jest mówienie jednej rzeczy, a robienie drugiej, to podwójne życie we wszystkim.

Podobno papieżowi chodzi o ludzi, którzy nie przestrzegają 10 przykazań. A są tacy, którzy przestrzegają?

Wynika z tego, że Franio dokonał epokowego, jak na przedstawiciela archaicznej organizacji, odkrycia. Otóż stwierdził że katolik hipokryta jest gorszy od dobrego człowieka ateisty. Trzeba było dwóch tysięcy lat, żeby to do przemielonych religijną machiną mózgów w końcu dotarło? To do czego dojdą za kolejne dwa tysiące? Strach się bać katolicy! Jeszcze się okaże, że taki dobry ateuch może liczyć na taryfę ulgową u Pana w niebiesiech, i po śmierci będzie pławił się w luksusach raju na równi z tymi, którzy przez tysiące lat historii ludzkości, nie mieli okazji poznać TEGO Boga i jego syna, a też byli dobrymi ludźmi. Ale byłyby jaja!

W Radio Z pada taki komentarz:

To nie pierwszy ciepły komentarz w kierunku ateistów ze strony papieża. 2 miesiące po swoim wyborze na stolicę piotrową powiedział, że „powinniśmy patrzeć na niewierzących łagodnie, jeśli czynią dobro”

No prawie się wzruszyłam! Wolałabym jednak, żeby na nas nikt nie patrzył. Mało to poletka do uprawiania ma KK? Niech się zajmą ubóstwem i ciemnotą wśród swoich wyznawców, a nam niech dadzą święty spokój. Co nas obchodzi to, co mówi o nas ojciec chrzestny katolickiej mafii?

Niektórzy katolicy są tą wypowiedzią Frania oburzeni. No bo nie godzi się tak walić prawdą prosto w oczy! Czyli ten młody byczek, który wali w pysk „ciapatego”, a potem froteruje kolanami posadzkę na Jasnej Górze jest gorszy od dobrego ateisty? Ksiądz zboczeniec gwałcący dzieci też jest gorszy? Jego przełożony, który ukrywa zbrodniarza też? Złodzieje, bandyci, mordercy, cudzołożnicy, kłamcy katoliccy są gorsi? ZGROZA! Franek zadarł kieckę i nasrał we własne gniazdo. Pewnie niedługo zostanie otruty, a jego morderca zasili poczet świętych.

Źródło